Przejdź do głównej zawartości

LISTONOSZ DONIÓSŁ, VOL. 3

Ludwik Jerzy Kern, Karampuk, ilustracje Janusz Stanny, 1968

Tak życiowo, bez tych frywolnych świąteczno-urlopowych międzyczasów, trudno się zebrać do bieżącego katalogowania nowo przybyłych książeczek. Fajnie jednak, że przychodzą i cieszę się, że jakoś sensownie jeszcze mam zdolność utrzymywać to nikczemnie intensywne przetwarzanie dzikich stert bajkowych. Dzisiaj przyszły cudowne rzeczy, z nieprawdopodobnie śliczną ilustracją nazwisk znanych, ale też tych, które gdzieś wyłamują się popularności, a jak człowiek sobie popatrzy na to co się dzieje z obrazkiem, to tak jakoś się nadziwić nie może, że takie to ładne. Jak na razie w zakresie cyklu okładkowego, to co wyszarpałem dzisiaj z paczkomatu:

Anna Kamieńska, Wielkie małe rzeczy, ilustracje Leonia Janecka, 1974

Czesław Janczarski, Tadeusz Kubiak, Ptaki mówią po polsku, ilustracje Jan Marcin Szancer, 1971

Ewa Szelburg-Zarebina, Idzie niebo ciemną nocą..., ilustracje Janusz Grabiński, 1987

Gosta Knutsson, Nalle wesoły niedźwiadek, ilustracje Olga Siemaszko, 1966

Hanna Januszewska, Siwa gąska siwa, ilustracje Hanna Czajkowska, 1964

Jadwiga Chamiec, Opowieść o bartniej sośnie, ilustracje Antoni Boratyński, 1962

Janina Broniewska, Historia gałgankowej Balbisi, ilustracje Konstanty Sopoćko, 1973 (15)

Jerzy Ławicki, Bajka mechaniczna, ilustracje Adam Kilian, 1969

Lucyna Krzemieniecka, Leśne rachuneczki, ilustracje Janina Krzemińska, 1970 

Maria Juszkiewiczowa, Święto księżyca, ilustracje Teresa Wilbik, 1964

Maria Kowalewska, Zima Spapcia i Pufcia, ilustracje Andrzej Prokopiuk, 1967

Mieczysława Buczkówna, Piotruś pierwszak, ilustracje Andrzej Strumiłło, 1968

Wanda Chotomska, Gdyby tygrysy jadły irysy, ilustracje Maria Uszacka, 1968

Władysław Broniewski, Dla dzieci, ilustracje Olga Siemaszko, 1976

Włodzimierz Gżycki, Bociany Piotrusia, ilustracje Mateusz Gawryś, 1968


 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INWENTARZ: HELENA BECHLEROWA, KONICZYNA PANA FLORIANA, ILUSTRACJE KRYSTYNA WITKOWSKA, NASZA KSIĘGARNIA, 1966.

Helena Bechlerowa, KONICZYNA PANA FLORIANA, ilustracje Krystyna Witkowska, NASZA KSIĘGARNIA, 1966. Dzisiaj jest trochę szczególny dzień, w całym zestawie nieszczególności rzeczy, które go dotyczą. Traktuje ten czas tak trochę dickensowsko, pozostając w korespondencji z duchami: ludzi istotnych lecz zaprzeszłych, zwierzęcych towarzyszy (w których wierzę, że cały czas gdzieś obok merdają ogonami) i powidoku strat jakie gdzieś po drodze się zadziały. Na tą okazję, przywołam wspomnienie o Helenie Bechlerowej (22/12/1908 - 18/09/1995), może nie specjalnie płodnej pisarce Biura Wydawniczego Nasza Księgarnia, mającej jednak w swoim dorobku książeczki mocno przemyślane, nienagannie skomponowane, napisane bogatym, obrazowym językiem, w pełni czytelnym dla dziecięcego odbiorcy.  „Odcięta od świata na wysokim czwartym piętrze bez windy, wypytywała mnie o losy znajomych, szczególnie interesowała się tym co dzieje się w Naszej Księgarni”, wydawnictwie, z którym czuła się związana. - Nikt do mn...

INWENTARZ: MARIA SZYPOWSKA, PRZEPIS NA ZIMĘ, ILUSTRACJE JAN MŁODOŻENIEC, BIURO WYDAWNICZE "RUCH", 1967.

Maria Szypowska, PRZEPIS NA ZIMĘ, ilustracje Jan Młodożeniec, BIURO WYDAWNICZE "RUCH", 1967; Pierwsza to moja bajka przeczytana w tym roku, chociaż tą króciutką, wierszowaną nieco formę, trudno nazwać bajką. Jedna z nielicznych książeczek dla młodego odbiorcy, która jak dla mnie, sama w swojej postaci jest kompletna (łącząc w to również pieczęcie biblioteczne i utylizacyjne). Treścią i formą jest to jedno z niewielu owoców zbiorowej myśli kolektywu redakcyjnego, która wie dla kogo jest pisana i jak plastycznie się ma układać względem odbiorcy. Do tego zręczne łączy myśl, słowo (nie tylko to obrazowane typografią) oraz formę ilustratorską (bo to absolutnie coś więcej niż same obrazki, np papier milimetrowy w koncepcie dyskursu o "strząsaniu termometru" w skali stopni C, czy rozdarcie kartki w linie, która plastycznie pozostawała w dostępie każdego młodego człowieka i jest dla niego oczywistością), co czyni tą pracę, w moim patrzeniu, intuicyjną i mocno unikatową. Baj...

INWENTARZ: TADEUSZ KUBIAK, WIERSZE NA DZIEŃ DOBRY, ILUSTRACJE ZDZISŁAW WITWICKI, NASZA KSIĘGARNIA, 1971;

Tadeusz Kubiak, WIERSZE NA DZIEŃ DOBRY, ilustracje Zdzisław Witwicki, NASZA KSIĘGARNIA, 1971. Fajne to jak książeczka w swojej ostatecznej wersji, staje się nakładowo stadnym, ale unikatowym zlepkiem zamysłu twórców słowa, obrazu, technologi, ekonomi, a na końcu jeszcze dobrego rzemiosła lub wypadku przy pracy. Sam jestem ciekaw świata z idealnym brakiem kompromisu, przy absolutnej zgodzie koncepcji, materii, technologii i zdolności, w którym przy produkcji takiej książeczki dzieło staje się obrazem oczekiwań wszystkich, staje się dziełem absolutnym ale... pewnie była by to świetlista kula ulatująca w enigmatyczną dal ;) Tu się dzieje fajnie, tak w słowie jak w obrazku, może trochę za bardzo w kanonie, opatrzona grzecznie ułożonym schematem, nie wychylając zadziornego dziubka ciekawości, na to jak dużo można sobie w obszarze bajkowej książeczki pozwolić ;) Tadeusz Kubiak, WIERSZE NA DZIEŃ DOBRY, ilustracje Zdzisław Witwicki, NASZA KSIĘGARNIA, 1971. Tadeusz Kubiak, WIERSZE NA DZIEŃ DOBR...