![]() |
| Józef Ratajczak, Zamki na lodzie, ilustracja Krystyna Witkowska, Warszawa 1966 |
Dobrze wydane pieniądze to te, które w swojej świadomości wydaje na koniecznie niezbędne książeczki z ładnie namalowanymi ilustracjami. W tym miesiącu wydałem ich strasznie dużo, bo i okazji było wiele, a i ta moja nikczemna determinacja w walce o uważność bajkowych drobiażdżków, też wstrzemięźliwości nie wspiera. Szczególna moja inklinacja pozostaje przy publikacjach wydawanych w latach 60 tych ubiegłego wieku. Nie wiem czemu, mam jednak wrażenie, że jakoś więcej można było a i ilustratorki i ilustratorzy, mieli dużą, wykraczającą po za kanon bajek, śmiałość w tworzeniu swoich prac. W polskiej bajce lat 60 tych widać wszystko to co działo się natenczas w polskiej sztuce, oczywiście w tej przestrzeni twórczości mimetycznej, która musiała się jakoś sensownie łączyć z młodym odbiorcą. Fajne to było, bo jak teraz zerkam na tą naszą bieżącość tworzoną współcześnie w bajce, mam wrażenie, że ilustracja zeszła trochę w przestrzeń autonomicznego kiczu, który już w żaden sposób nie posiada jakiejkolwiek wrażliwości artystycznej. Jest jeszcze inna możliwość, to co dzieje się współcześnie w sztuce, zupełnie nie jest wstanie się zsynchronizować z bajkową ilustracją. Tu jednak brakuje mi zrozumienia, jak wrażliwość współczesnego artysty, może tak nie ogarnąć cudownych manowców bajki dla dzieci.

Komentarze
Prześlij komentarz