Przejdź do głównej zawartości

BEZ KATEGORII, ZA TO Z REFLEKSJĄ.

Elżbieta Jamróz-Stolarska, Serie literackie dla dzieci i młodzieży w Polsce w latach 1945 - 1989.
 

Tak niechcący otarłem się o specjalizowaną literaturę, traktującą o rynku wydawniczym książeczek dla dzieci i młodzieży w latach 1945 - 1989 i ... coś we mnie pękło.
Z radosnego zbierania książeczek na pchlich targach, pokątnych antykwariatach, czy wyszarpywanie z zaprzyjaźnionych półeczek z myślą przewodnią, że lubię dostawać prezenty, pomyślałem że można spróbować to robić systemowo. I to było głupie. Sama seria wydawnicza "Poczytaj mi mamo", to ponad 650 książeczek, gdzie mając ponad setkę żyłem złudzeniem, że jestem bliski pełnego ukompletowania. Zderzenie z rzeczywistością zawsze było nikczemnym doświadczeniem ;) 

Pozbieram sobie trochę informacji jeszcze o tym jak ten rynek wydawniczy się zachowywał. Ograniczę jakoś cenzurę czasową do lat 1960 - 1973, spróbuję coś jeszcze jakoś poobcinać w kategoriach obszarów zainteresowań i może określę jakiś zręczny paradygmat mojego zbierania, jakże już nie radosnego.

Będę zbierał na smutno, albo ... i chyba przy tym zostanę, utrzymam to moje chaotyczne zbieranie, warunkowane sprzyjającą okolicznością przyrody, wielce atrakcyjną ceną, czy chwilową fanaberią estetyczną lub czuciową ;)

Myślę, że przy tym wszystkim jednak potrzebna jest frajda, chociaż nie wiem jak moja anankastyczna dusza poradzi sobie z tłumieniem potrzeby katalogowania, uzupełniania i nieustającej drogi systemowych poszukiwań ;)

Od taka refleksja z pociągu do Łowicza.

Elżbieta Jamróz-Stolarska, Serie literackie dla dzieci i młodzieży w Polsce w latach 1945 - 1989, jedna, smutna tabelka ;)

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

INWENTARZ: HELENA BECHLEROWA, KONICZYNA PANA FLORIANA, ILUSTRACJE KRYSTYNA WITKOWSKA, NASZA KSIĘGARNIA, 1966.

Helena Bechlerowa, KONICZYNA PANA FLORIANA, ilustracje Krystyna Witkowska, NASZA KSIĘGARNIA, 1966. Dzisiaj jest trochę szczególny dzień, w całym zestawie nieszczególności rzeczy, które go dotyczą. Traktuje ten czas tak trochę dickensowsko, pozostając w korespondencji z duchami: ludzi istotnych lecz zaprzeszłych, zwierzęcych towarzyszy (w których wierzę, że cały czas gdzieś obok merdają ogonami) i powidoku strat jakie gdzieś po drodze się zadziały. Na tą okazję, przywołam wspomnienie o Helenie Bechlerowej (22/12/1908 - 18/09/1995), może nie specjalnie płodnej pisarce Biura Wydawniczego Nasza Księgarnia, mającej jednak w swoim dorobku książeczki mocno przemyślane, nienagannie skomponowane, napisane bogatym, obrazowym językiem, w pełni czytelnym dla dziecięcego odbiorcy.  „Odcięta od świata na wysokim czwartym piętrze bez windy, wypytywała mnie o losy znajomych, szczególnie interesowała się tym co dzieje się w Naszej Księgarni”, wydawnictwie, z którym czuła się związana. - Nikt do mn...

INWENTARZ: MARIA SZYPOWSKA, PRZEPIS NA ZIMĘ, ILUSTRACJE JAN MŁODOŻENIEC, BIURO WYDAWNICZE "RUCH", 1967.

Maria Szypowska, PRZEPIS NA ZIMĘ, ilustracje Jan Młodożeniec, BIURO WYDAWNICZE "RUCH", 1967; Pierwsza to moja bajka przeczytana w tym roku, chociaż tą króciutką, wierszowaną nieco formę, trudno nazwać bajką. Jedna z nielicznych książeczek dla młodego odbiorcy, która jak dla mnie, sama w swojej postaci jest kompletna (łącząc w to również pieczęcie biblioteczne i utylizacyjne). Treścią i formą jest to jedno z niewielu owoców zbiorowej myśli kolektywu redakcyjnego, która wie dla kogo jest pisana i jak plastycznie się ma układać względem odbiorcy. Do tego zręczne łączy myśl, słowo (nie tylko to obrazowane typografią) oraz formę ilustratorską (bo to absolutnie coś więcej niż same obrazki, np papier milimetrowy w koncepcie dyskursu o "strząsaniu termometru" w skali stopni C, czy rozdarcie kartki w linie, która plastycznie pozostawała w dostępie każdego młodego człowieka i jest dla niego oczywistością), co czyni tą pracę, w moim patrzeniu, intuicyjną i mocno unikatową. Baj...

INWENTARZ: TADEUSZ KUBIAK, WIERSZE NA DZIEŃ DOBRY, ILUSTRACJE ZDZISŁAW WITWICKI, NASZA KSIĘGARNIA, 1971;

Tadeusz Kubiak, WIERSZE NA DZIEŃ DOBRY, ilustracje Zdzisław Witwicki, NASZA KSIĘGARNIA, 1971. Fajne to jak książeczka w swojej ostatecznej wersji, staje się nakładowo stadnym, ale unikatowym zlepkiem zamysłu twórców słowa, obrazu, technologi, ekonomi, a na końcu jeszcze dobrego rzemiosła lub wypadku przy pracy. Sam jestem ciekaw świata z idealnym brakiem kompromisu, przy absolutnej zgodzie koncepcji, materii, technologii i zdolności, w którym przy produkcji takiej książeczki dzieło staje się obrazem oczekiwań wszystkich, staje się dziełem absolutnym ale... pewnie była by to świetlista kula ulatująca w enigmatyczną dal ;) Tu się dzieje fajnie, tak w słowie jak w obrazku, może trochę za bardzo w kanonie, opatrzona grzecznie ułożonym schematem, nie wychylając zadziornego dziubka ciekawości, na to jak dużo można sobie w obszarze bajkowej książeczki pozwolić ;) Tadeusz Kubiak, WIERSZE NA DZIEŃ DOBRY, ilustracje Zdzisław Witwicki, NASZA KSIĘGARNIA, 1971. Tadeusz Kubiak, WIERSZE NA DZIEŃ DOBR...