![]() |
| Ewa Salamon, Płomyczek, lipiec 1963, ilustracja do wiersza pt „Lipiec”, Jerzego Ficowskiego. |
Już niestety Lipiec deszczy nie zsyła ;)
Kolejny wierszyk, kolejne kwiatki. Tym razem na bogato: kielichy jak ludowe serwety, masywne łodygi w pstrokatej barwie, zapylacz z przydużym zadkiem no i pejzaż niekoniecznie mimetyczny ale zupełnie adekwatny do opisywanej aury. Brak perspektywy, brak skrótu, kwiaty jak geometryczne dyski skupione wyłącznie na widzu i profil owada w przelotnej chwili, świadomie zmierzającego gdzieś w swoją stronę. Kolory już nie ciepłe a upalne, z żółto-czerwoną dominantą i moim ulubionym szaro-granatowym konturem. Widać analogie stylową do prac zamieszczonych w książeczce Ludwika, Jerzego KERNA, pt. JUREK OGÓREK, z 1965, chyba był to jakiś wdzięcznie pstrokaty projekt i moje ulubione kwiaty.

Komentarze
Prześlij komentarz