| Inwentarz dzisiejszych przydatków. |
Dzisiaj przyszło znowu około 15 książeczek, w większości to oswojone nazwiska polskich ilustratorek i ilustratorów, których zawsze z przyjemnością goszczę pod swoim dachem. Dodałem je już do inwentarza lepszej bajki, coby ta moja świadomość sytuacyjna, w zakresie stanu posiadania pozostawała wiecznie żywa, mam jednak cały czas nieustającą obawę, że przy przekroczeniu jakiejś masy krytycznej w ilości posiadanych książeczek, przestanę je jakoś sensownie ogarniać. Trochę się tego boję, bo zasób rośnie tak na poziomie buchalterii, jak i na stercie gromadzącej się na podłodze i meblach w pokoju, który doraźnie przeznaczyłem na ich przechowanie. A w inwentarzu, mimo codziennej mojej aktywności w tej materii, umieszczam na razie tylko pozycje nowe, które do mnie docierają jakoś z tygodnia na tydzień, brak mi jednak zacięcia, żeby zająć się zasobem zgromadzonym dotychczas (a jest go sporo). Uparłem się też, że jakakolwiek książeczka, która się znajdzie u mnie na półce, będzie zbierana i układana na półeczce, zgodnie z kluczem nazwiska ilustratora, co już powoduje znaczny chaos przy fizycznym jej ułożeniu na półeczce (tj doraźnie na podłodze, kanapie czy innym rodzaju mebla). No i dzisiaj już brakło mi siły na skanowanie lepszego obrazka, spróbuje jakoś jutro ;)
Komentarze
Prześlij komentarz