 |
| Józef Ratajczak, Zamki na lodzie, ilustracja Krystyna Witkowska, Warszawa 1966 |
Cieszę się, że posiadłem zdolność dziwienia się, przez to mogę cały czas sam siebie zaskakiwać i funkcjonować w obszarach, które generują we mnie nieskończoną ciekawość. Kolejny przypadkowy zakup i przekroczony próg wejścia w zakresie smakowania bajecznych ilustracji. Pani Krystyna Witkowska dotychczas była dla mnie nazwiskiem nieznanym, chociaż w czasach aktywności zawodowej musiała być lepszą szyszką estetycznego mainstreamu, który natenczas kształtował trend stylowy ówczesnych artystów oraz kubki smakowe nieletniego odbiorcy. Dla mnie to zresztą fenomen, godzenie zabawy stylem, formą i techniką pracy w sztukach plastycznych, z dostosowaniem pewnej docelowości najmłodszego odbiorcy literatury, który w samej swojej idei pozostawał zawsze czytelnikiem najbardziej wymagającym, z najbardziej wyrobionym obszarem wyobrażania. Możliwe, że zawdzięczamy to również funkcjonowaniu ówczesnego rynku wydawniczego, w którym wysokiej klasy artyści w zakresie kolegiów redakcyjnych, decydowali o tym co jest dobre, a nie o tym co się lepiej sprzeda. Chyba właśnie ta cecha czasów zaprzeszłych, wydaje się być tak atrakcyjna dla takiego pstrokatego oglądacza grafiki polskich ilustratorek i ilustratorów.
Dzisiaj tylko skanowałem i układałem w szufladkach, co więcej będzie pewnie kiedy zacznę poszczególne ilustracje przetwarzać. Wiem jednak, że Pani Krystynie nie odpuszczę ;)
w.
Komentarze
Prześlij komentarz